Kilka tygodni temu przyjechały do nas wraz z grupą z Żytomierza w Ukrainie dwie niesamowite, ręcznie robione lalki. To był prezent jaki otrzymaliśmy za podejmowane przez nas, naszych partnerów, darczyńców działania na rzecz pomocy Ukrainie.
Poprosiliśmy Panią Viktoriję Krotiuk, nauczycielkę mieszkającej w Ukrainie,
o opisanie, przedstawienie nam swojej pasji i opowiedzenie trochę o lalkach, tak aby odwiedzający nas goście mogli bliżej poznać ich historię.
Tuż przed Wielkanocą w Krzyżowej zostały zorganizowane warsztaty dla dzieci z przedszkola Zielona Kraina oraz dzieci z Ukrainy.
Dzieciaki i młodzież uczestnicząca w warsztatach miała okazję wspólnie ozdabiać pisanki oraz zrobić swoje pierwsze wieńce Wielkanocne. Było dużo uśmiechów, zabawy, ale też i skupienia przy malowaniu drobiazgów.
Czytaj więcej: Krzyżowa dla Ukrainy - Wielkanocne warsztaty dla dzieci.
Na tekst składają się fragmenty zapisu rozmowy Michała Bojanowskiego z Jurijem, Oleną, Nataliją i Yevą.
Luty przez cały rok
Nie wiem, który to już dzisiaj jest… Trzysta sześćdziesiąty dzień lutego? Dla nas wciąż trwa luty. W Krzyżowej jestem już prawie rok. Wszyscy, którzy tutaj zamieszkali, mają podobne odczucia, nawet dzieci – nie było wiosny, lata ani jesieni. Trwa luty.
Wdzięczność
Każdy z nas mógłby opowiadać o swoich dramatach, ale w tę rocznicę chcielibyśmy podziękować za wszystko, co od was dostajemy. Mieszkamy w Krzyżowej, jest nam tu naprawdę dobrze. Doceniamy to, co fundacja dla nas robi – bo robi aż za dużo! Mamy wszystko, o czym tylko można pomyśleć, ale marzymy, żeby wrócić do domu, do siebie. I żeby nic więcej złego tam się nie działo.
Pomnik w Krzyżowej
Jak to się wszystko skończy, to – myślę – stanie w Krzyżowej kolejny pomnik. W czasie drugiej wojny światowej zawiązało się tu antyhitlerowskie podziemie. Teraz stworzono przystanek dla Ukraińców, którzy uciekają przed wojną. Mam nadzieję, że o pomocy, jakiej nam tu udzielono, pamięć nie zginie.
Pierwszy raz za kierownicą
Wojna zastała nas w różnych miejscach. Mnie zastała w domu. Miałam prawo jazdy, ale nigdy na dobre nie prowadziłam samochodu. Zdecydowałam się uciekać. Zabrałam córkę i przyjaciółkę z dzieckiem. Przejechałam z nimi ponad dwa tysiące kilometrów, aż trafiłam do Krzyżowej.
Dla Ukraińskiej Szkoły w Warszawie, Krzyżowa miała być miejscem „Zielonej Szkoły", jednak grudniowy śnieg zmienił projekt w "Białą Szkołę".
Przez tydzień nauczyciele ukraińskiej szkoły prowadzili regularne zajęcia ze swoimi uczniami w Krzyżowej, uzupełnione o wycieczki po regionie i warsztaty artystyczne. W ramach rozkręcenia talentów twórczych młodzieży zaproponowano warsztaty stolarskie, malarskie i akrobatyczne.